Maj 2013

Astronomowie zdołali zidentyfikować źródła promieniowania tła

Wykorzystując czuły radioteleskop Very Large Array (VLA) astronomowie zdołali spojrzeć bardzo daleko w przeszłość. Po raz pierwszy udało się zidentyfikować poszczególne źródła światła, które są odpowiedzialne za prawie wszystkie fale radiowe pochodzące z odległych galaktyk.

 

Ten ultradokładny skan nieba wykonano dzięki 50 godzinom obserwacji. Okazało się, że około 63% promieniowania tła pochodzi z galaktyk posiadających aktywną supermasywną czarną dziurę. Następne 37% pochodzi od galaktyk, które szybko formują gwiazdy.

 

Czułość i rozdzielczość VLA udało się osiągnąć po niemal dekadzie udoskonaleń w nim dokonywanych. Dzięki temu udaje się wykryć wiele słabych źródeł odpowiedzialnych za emisję tła. Poprzednio już zmierzono wielkość emisji pochodzących z odległego kosmosu, ale nie umiano powiązać wszystkich fal radiowych z konkretnymi obiektami. Poprzednio dwa słabe źródła promieniowania brane były za jedno, ale dokładność VLA pozwala tego nie przeoczyć.

 

Astronomowie obserwowali Konstelację Smoka, co odpowiada jednej milionowej całego nieba. W tym obszarze zidentyfikowano 2000 źródeł emisji promieniowania radiowych odpowiadających za 96% całego promieniowania tła. Pozostałe 4% emisji radiowych może pochodzić ze 100 miliardów bardzo słabych obiektów.

 

Analizy pozwoliły naukowcom na ustalenie, które z tych obiektów są galaktykami posiadającymi centralne czarne dziury. Rezultaty wskazują, że dwa typy galaktyk, z czarną dziura i gwiazdotwórcze ewoluowały w tym samym stopniu w okresie zwanym wczesnym dla trwania wszechświata.

 

 

 


Teleskop Kepler, SOPHIE i HARPS-N pomogły odkryć dwie nowe planety pozasłoneczne

Międzynarodowy zespół astronomów odkrył i opisał dwie nowe egzoplanety. Udało się to dzięki połączonym siłom obserwacji za pomocą kosmicznego teleskopu Keplera i spektrografów SOPHIE oraz HARPS-N.

 

Planety nazwano KOI-200 i KOI-b 889 b. Są jednymi z pierwszych obiektów wykrytych przy użyciu nowego precyzyjnego spektrografu HARPS-N (High Accuracy Radial velocity Planet Searcher for the Northern hemisphere)  znajdującego się na półkuli północnej, na Wyspach Kanaryjskich. Instrument został umieszczony na Telescopio Nazionale Galileo.

Telescopio Nazionale Galileo - Źródło: ESA

Spektrograf ma stanowić uzupełnienie dla podobnego łowcy planet o nazwie HARPS, który ogląda niebo na półkuli południowej, ten spektrograf znajduje się w Chile.

 

Wymiary nowo odkrytych planet pozasłonecznych oscylują w okolicy wielkości Jowisza. Planety poruszają się po bardzo ekscentrycznych orbitach z okresami obiegu mniejszymi niż 10 dni. KOI-200B jest nieco większa niż Jowisz, ale jej masa jest mniejsza niż masa największej planety Układu Słonecznego. Obiega swoje słońce w 7,34 dni. Wymiary KOI-889 B są prawie takie same, ale jej masa to aż dziesięciokrotność masy Jowisza a obieg trwa 8,88 dni.

Badanie, przeprowadzone przez astronomów pozwala ustalić kilka ważnych wzorców ewolucji orbit planet znajdujących się bardzo blisko swoich gwiazd macierzystych. Głównie ze względu na temperaturę tam panującą i oczywisty punkt odniesienia, jaki robimy do naszych gazowych gigantów, trudno się dziwić, że astronomowie nazywają takie planety "Gorącymi Jowiszami".

 

 

 


Wielka chmura gazowa w systemie NGC 6240 widziana teleskopem Chandra

Naukowcy NASA wykorzystali kosmiczne obserwatorium Chandra, aby dokonać szczegółowej analizy ogromnej chmury gorącego gazu znajdującego się wokół dwóch zderzających się galaktyk. To niezwykle duży rezerwuar gazu w przestrzeni.

 

Masa gazu to jakieś 10 miliardów mas Słońca i ma 300 tysięcy lat świetlnych rozpiętości przestrzeni, Na dodatek emituje ciepło o temperaturze 7 milionów stopni Celsjusza. Gigantyczna chmura gazu, który naukowcy nazywają "halo", znajduje się w systemie, o nazwie NGC 6240.

 

Astronomowie od dawna wiedzieli, że NGC 6240 jest miejscem zderzenia dwóch dużych galaktyk spiralnych, odpowiadających wielkościom naszej galaktyce Drogi Mlecznej. W centrum każdej z dwóch galaktyk są czarne dziury. Gdy znajdują się blisko siebie zaczynają krążąc w szybkim tempie aż w końcu łączą się ze sobą, tworząc jedną hipermasywną czarną dziurę.

 

Innym rezultatem zderzenia galaktyk jest to, że gaz, który znajdował się w nich przed kolizją zaczyna szybko mieszać się z gazem z innej galaktyki. To powoduje szybki wzrost aktywności zmierzającej do tworzenia się gwiazd. Wiele z nich istniało przynajmniej 200 milionów lat, po czym te z największa masą mogły eksplodować, jako supernowe.


Strony