Wielka kometa może zderzyć się z Marsem już w październiku 2014 roku

Kategorie: 

źródło: dreamstime.com

Gdy 3 stycznia 2013 astronom Robert McNaught z Siding Spring Observatory odkrył kometę określaną jako S/2013 A1 stało się jasne, że istnieje duże prawdopodobieństwo zderzenia z Marsem. Czerwona planeta ma ostatnio pecha i po komecie ISON, która minie go o kilkanaście milionów kilometrów prawie rok później jeszcze bliżej jego powierzchni pojawi się kometa zwana Siding Springs.

 

W przypadku nowo odkrytych ciał niebieskich orbita nie jest bardzo długo pewna, bo konieczne są kolejne obserwacje i precyzyjne umiejscawianie obiektu w czasie. Dopiero po zbudowaniu dużej ilości pomiarów można mówić o jakichkolwiek symulacjach orbity. Obiekty niedawno odnalezione zawsze na początku mają mały poziom pewności. To samo dotyczy komety S/2013 A1 Siding Spring.

Według kwietniowych danych w październiku 2014 roku mierząca kilkadziesiąt kilometrów średnicy kometa znajdzie się 37 tysięcy kilometrów od powierzchni Marsa. Oznaczałoby to przelot o włos, ale może pomiary się zmienią i jednak dojdzie do zderzenia. Bo nadal prawdopodobieństwo, że to nastąpi, właśnie poprzez niepewność orbity, jest duże.

Bez wątpienia planeta odczułaby tak wielki wstrząs. Niektórzy twierdzą, że mogłaby popękać na dużym obszarze. Niewykluczone jest też, że znowu na powierzchni pojawiłaby się woda, którą z pewnością w duże ilości dostarczy uderzająca kometa. Biorąc pod uwagę skalę obiektu z pewnością powstałby ogromny krater. Według obliczeń niektórych badaczy, byłoby to porównywalne do eksplozji dwudziestu miliardów kiloton trotylu. 

 

Na szczęście nawet, jeśli dojdzie do zderzenia nam na Ziemi ze względu na odległość raczej nic nie grozi. Konsekwencje dla Marsa mogą być bardzo poważne. Byłaby to z pewnością znaczna zmiana rzeźby terenu w dużej części planety.

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen

Komentarze