Odkryto brązowego karła z czerwoną atmosferą

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Naukowcy próbują rozwikłać tajemnicę bardzo czerwonego koloru jednego ze zlokalizowanych brązowych karłów. Wspólne wysiłki brytyjskich i włoskich naukowców z Centrum Badań nad Astrofizyką Uniwersytetu Hertfordshire pomogły w odkryciu niezwykłej gwiazdy, należącej do typu brązowych karłów.

 

Obiekt ten został oznaczony, jako brązowy karzeł o sygnaturze Ulas J222711-004547. Znajduje się on w konstelacji Wodnika. Ta nieudana gwiazda jest na tyle niezwykła, że ma nieoczekiwany, bardzo czerwony kolor atmosfery. Najwyraźniej ma to jakiś związek z gęstym gigantycznym obłokiem mikroskopijnych cząstek pyłu znajdujących się w górnej części atmosfery brązowego karła.

 

Naukowcy obserwowali ten niezwykły obiekt za pomocą teleskopu VLT należącego do Europejskiego Obserwatorium Południowego w Chile. O dziwo astronomowie byli też w stanie zmierzyć średnią wielkość cząstek w tych chmurach i wyniosły one 0,5 mikrometr. 

 

Możliwe jest też znalezienie jeszcze większej ilości szczegółów terenowych poprzez dalsze analizy widma obiektu Ulas J222711-004547, co może za pomocą specjalnego algorytmu komputerowego. Zdaniem naukowców, dalsze bardziej szczegółowe badania „czerwonego" brązowego karła mogą pomóc lepiej zrozumieć prawa rządzące pogodą na brązowych karłów.

 

 

Ocena: 

1
Średnio: 1 (1 vote)

Komentarze

Portret użytkownika Łukasz_inny

"O dziwo astronomowie byli

"O dziwo astronomowie byli też w stanie zmierzyć średnią wielkość cząstek w tych chmurach i wyniosły one 0,5 mikrometr. "
 
No zmierzyli to czy oby na pewno .... 0.5 mikrometra, może jednak jakieś przekłamanie w tłumaczeniu bo jak nie to to co opublikowali proponuję do inne medium jako nieznane możliwości nauki w zakresie pomiaru cząstek wielkości um w odległości x lat świetlnych

Portret użytkownika Dżyszla

Bez jaj... Ledwo co,

Bez jaj... Ledwo co, kilkanaście lat temu, powstały urządzenia potrafiące mierzyć takie wielkości, a teraz niby potrafią już mierzyć te same wielkości na obiektach znajdujących się tysiące lat świetlnych od nas? Słońca nie poznali, zaskakiwał ich skład atmosfery najbliższych planet czy ich ksieżyców, gdy dolecieli na miejsce, a chcą mówić, jakiej wielkości cząstki są gdzieś tam... Wiem, że można przypuszczać i szacować, ale bez przesady.

mgr inż. Dżyszla