Geminidy znowu pojawiły się na grudniowym niebie

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

W najbliższych dniach będie można zaobserwować wiele "spadających gwiazd". Czyste niebo może sprzyjać obserwacjom nieba, ale temperatura może nieco zniechęcać. Pokaz zawdzięczamy cyklicznym Geminidom. Jest to rój meteorów który posiada źródło w okolicach Kastora, znajdujący się w gwiazdozbiorze Bliźniąt. Rój powstał w wyniku rozpadu planetoidy 3200 Phatheon.

 

Maksimum roju przypadać będzie na  dzień 14 grudnia, około godziny 6:45. Wtedy na niebie będziemy mogli ujrzeć aż 120 zjawisk na godzinę. Prędkość jaką osiągną odłamki planetoidy Phaethon to 35 km/s, lecz już na wysokości około 38 km będą się rozpadać w atmosferze. Pierwsze ślady występowania roju w tym roku odnotował 4 grudnia Canadian Meteor Orbit Radar (CMOR).



Głównym powodem występowania roju jest Phaethon 3200, który odnaleziony i sfotografowany został w 1983 roku dzięki Infrared Astronomical Satellite. Planetoida znalazła się wtedy bardzo blisko Słońca dlatego nadano jej imię syna Heliosa, boga Słońca.

Poruszająca się planetoida (3200) Phaethon sfotografowana za pomocą 37 cm teleskopu F14 Cassegrain w Winer Observatory, Sonoita (MPC 857) foto: Marco Langbroek

Podczas tamtego lotu, obiekt nagrzany został do nawet 1500K, co teoretycznie uniemożliwia w przyszłości sublimację lodu i powstawanie warkoczy. Jednak podczas badań za pomocą sondy STEREO okazało się, że za planetoidą tworzy się warkocz pyłowy. Warkocz ten powstał pod wpływem ogrzania powierzchni Phaethon’a co spowodowało naprężenia termiczne kruszące skały.

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen

Komentarze