Czy Układ Słoneczny może przetrwać śmierć Słońca?

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Śmierć naszego Słońca jest wciąż bardzo odległa. Naukowcy uważają, że nastąpi to za około 4,5 miliarda lat. Kiedy naprawdę to się wydarzy? Co wtedy stanie się z naszym układem słonecznym? Problemy w Układzie Słonecznym zaczną się jeszcze przed śmiercią słońca. W ciągu ostatnich kilku tysięcy lat swojego cyklu wytwarzanie energii przez gwiazdę za pomocą reakcji termojądrowych będzie coraz trudniejsze. W jej jądrze gromadzi się coraz więcej ciężkich pierwiastków i wzrasta temperatura wewnętrznej części gwiazdy. Oznacza to, że z wiekiem słońce jaśnieje. Z tego powodu atmosfery planet w Układzie Słonecznym zaczynają się bardziej nagrzewać. W końcu Europa się „ogrzeje”, a Ziemia i Mars zamieni się w spalone pustynie bez atmosfery.

 

Atmosfera Słońca zacznie się wówczas rozszerzać, a gwiazda pochłonie Merkurego, Wenus i najprawdopodobniej Ziemię. Jeśli chmura gorącej plazmy dotrze do naszej planety, zamieni się w nic w niecały dzień. Giganci gazowi, tacy jak Jowisz i Saturn, będą mieli więcej szczęścia. Mogą zwiększyć swoją masę dzięki napływowi gazu z zewnętrznych warstw Słońca. W ciągu kilku milionów lat ekosfera w Układzie Słonecznym przesunie się do najdalszych granic. W końcu jednak Słońce zamieni się w białego karła, zrzucając swoją gorącą skorupę. Początkowo ten rozgrzany do białości rdzeń gwiazdy będzie emitował potężne promieniowanie rentgenowskie, które może zabić życie, jeśli to zacznie się pojawiać na innych planetach.

 

Jednak po około miliardach lat jasność karła zmniejszy się i pozostanie na mniej więcej tym samym poziomie przez kilka kolejnych bilionów lat. Pozostały biały karzeł będzie miał strefę nadającą się do zamieszkania, która będzie zlokalizowana bardzo blisko gwiazdy ze względu na jej niskie temperatury w porównaniu do obecnego Słońca. Na tak krótkich odległościach planeta lub jądro planetarne będą bardzo wrażliwe. Gwiazda może je rozerwać na strzępy w wyniku zniszczenia przez pływy. Dlatego jest mało prawdopodobne, aby po ochłodzeniu się białego karła w naszym Układzie Słonecznym na jednej z planet mogło powstać życie. Zbyt niska jasność i ryzyko zniszczenia planety z trudem pozwolą na uruchomienie nowych procesów ewolucyjnych.

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Dodaj komentarz