Wrzesień 2022

Astronomowie wyjaśniają brak pierścieni na Jowiszu

Mimo ogromnych rozmiarów Jowisza układ jego pierścieni jest bardzo słaby i prawie niezauważalny. Naukowcy przypisują to destrukcyjnemu wpływowi masywnych satelitów, które zapobiegają gromadzeniu się materii na orbicie.

Jowisz jest zauważalnie masywniejszy niż Saturn i może pomieścić jeszcze bardziej imponujący układ pierścieni. Ponadto jest bliżej Ziemi, a gdyby Jowisz miał takie pierścienie, byłyby one widoczne znacznie lepiej. Co dokładnie pozbawia nas tego kosmicznego spektaklu, dowiedzieli się naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Riverside. Przeprowadzone modelowanie wykazało, że duże satelity Jowisza zapobiegają tworzeniu się stabilnego systemu pierścieni Jowisza. Artykuł został przyjęty do publikacji w Planetary Science Journal i jest już dostępny w bibliotece preprintów arXiv.

 

Zasadniczo Jowisz ma pierścienie, ale nie są tak imponujące, jak pierścienie sąsiedniego Saturna. Po raz pierwszy można je było nawet zauważyć dopiero po wizycie sondy kosmicznej Voyager 1 w układzie Jowisza, a tylko niektóre szczególnie potężne teleskopy mogą je zobaczyć z Ziemi. Szacuje się, że masa pierścieni Jowisza waha się od setek milionów do dziesiątek bilionów ton, podczas gdy pierścienie Saturna, pomimo mniejszych rozmiarów, są o rząd wielkości masywniejsze.

 

Pierścienie Saturna składają się głównie z cząstek lodu wodnego, podczas gdy uważa się, że słabe pierścienie Jowisza powstały z pyłu wyrzuconego z powierzchni jego księżyców. Satelity zapobiegają również pojawieniu się bardziej zauważalnego systemu pierścieni. Ponad 80 z nich jest znanych z Jowisza, w tym cztery największe odkryte przez Galileusza: Io, Europa, Ganimedes i Callisto. Niedawne symulacje komputerowe Stephena Kane'a i Zhexinga Li wykazały, że grawitacja satelitów Galileusza zakłóca stabilność orbit, na których może się gromadzić materiał pierścieni, wysyłając go albo na samą planetę, albo na jednego z jej satelitów.

„Odkryliśmy, że galileuszowe księżyce Jowisza, jedne z największych w Układzie Słonecznym, szybko niszczą masywny układ pierścieni podczas swojego powstawania” – mówi profesor Kane. „Masywne planety mają masywne księżyce i pozbawiają je pierścieni”.

Teraz naukowcy planują wykonać podobną pracę dla Urana, kolejnego giganta Układu Słonecznego, który również ma niezwykle słaby własny układ pierścieni. Własna oś obrotu tej planety jest mocno odchylona od płaszczyzny równika, faktycznie porusza się na swojej stronie. Niektóre hipotezy wiążą to z potężnym zderzeniem, którego Uran doświadczył w przeszłości. Uderzenie mogło również wyrzucić na orbitę substancję, z której powstały jej średniej wielkości pierścienie. Być może symulacje lepiej wyjaśnią szczegóły tej długotrwałej kosmicznej katastrofy.

Dodaj komentarz

Kosmiczny teleskop James Webb ujawnił tajemnice galaktyki Koło Wozu

Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba NASA uzyskał szczegółowy obraz galaktyki Cartwheel, znajdującej się 500 milionów lat świetlnych od Ziemi, w kierunku konstelacji Rzeźbiarza. Wysoce precyzyjne instrumenty najnowszego obserwatorium umożliwiły rozdzielenie poszczególnych gwiazd i obszarów gwiazdotwórczych, a także ujawnienie zachowania czarnej dziury w jej sercu.

 

Galaktyka przypomina koło od wozu - stąd nazwa. Osiągnięte szczegóły zapewniają nowy wgląd w to, co dzieje się w galaktyce Koło Wozu w trakcie jej powolnej transformacji. James Webb pokazał nam chaos, ujawniając szczegóły dotyczące formowania się gwiazd i czarnej dziury w centrum.

Pełnokolorowe zdjęcie Galaktyki Koło Wozu wykonane przez Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba. Źródło: NASA, ESA, CSA, STScI

Galaktyka Koło Wozu to rzadki widok. Jej pojawienie się jest wynikiem katastrofalnego wydarzenia - zderzenia dużej prędkości między dużą galaktyką spiralną a jej małym towarzyszem. To scalenie silnie wpłynęło na kształt obiektu, tworząc dwa pierścienie - jasny pierścień wewnętrzny i otaczający go kolorowy pierścień zewnętrzny. Para pierścieni rozciąga się na zewnątrz od środka uderzenia, jak zmarszczki w stawie od rzuconej skały.

 

Świetliste jądro galaktyki zawiera ogromną ilość gorącego pyłu, a w najjaśniejszych regionach znajdują się gigantyczne młode gromady gwiazd. Z drugiej strony pierścień zewnętrzny, który rozszerza się od około 440 milionów lat, jest zdominowany przez formowanie się gwiazd i wybuchy supernowych

 

Obserwacje Jamesa Webba potwierdzają, że galaktyka Koło Wozu znajduje się w fazie przejściowej. Będąc zwykłą galaktyką spiralną przed zderzeniem, taką jak Droga Mleczna, i nadal się przekształca.

@zmianynaziemi JWST ujawnił tajemnice galaktyki Koło Wozu #ciekawostki #galaktyka #JWST #astronomia #popolsku #polska ♬ dźwięk oryginalny - ZmianynaZiemi

Dodaj komentarz

Odkryto kometarne pochodzenie meteorytu madryckiego

31 lipca nad Madrytem przetoczyła się na nocnym niebie kula ognia i spłonęła w atmosferze. Wykorzystując materiał z kamer naziemnych w całej Europie, w tym zarządzanej przez ESA kamery sieciowej AllSky7 w Cebreros i kamer sieci południowo-zachodniej Europy Meteor Network (SWEMN), naukowcy byli w stanie zrekonstruować tor lotu. 

 

Bolid wszedł w atmosferę na wysokości 100 kilometrów nad Madrytem i spłonął na wysokości 77 kilometrów nad hiszpańską prowincją Guadalajara. Uważa się, że jego rozmiar przed kontaktem z Ziemią wynosił około 10 cm. Naukowcy uważają, że był to fragment komety 169P/NEAT, odpowiedzialnej za coroczny deszcz meteorów Alpha Capricornis.

 

Deszcz meteorów powstaje, gdy Ziemia przechodzi przez zasypany gruzem pióropusz komet, który tworzy się, gdy kometa zbliża się do Słońca. Kiedy te szczątki uderzają w ziemską atmosferę, spalają się jako meteory, z których najjaśniejsze znane są jako kule ognia. Uważa się, że deszcz meteorów Alfa Capricornis powstał około 3500-5000 lat temu, kiedy połowa komety 169P/NEAT oderwała się i rozsypała w pył. Sama kometa powstała w tym samym czasie, co nasz Układ Słoneczny, około 4,6 miliarda lat temu.

 

Ślad pyłu z tej pradawnej komety dryfuje wokół orbity Ziemi, tworząc rzadkie meteory. W szczytowym momencie tworzy tylko około pięciu meteorów na godzinę, ale zwykle są one bardzo jasne i często zamieniają się w kule ognia. W miarę utrzymywania się tego dryfu oczekuje się, że deszcze meteorów staną się bardziej intensywne. Przewiduje się, że do 2220 r. będą silniejsze niż jakikolwiek roczny deszcz meteorów. Jednak na razie można podziwiać Koziorożce Alfa w ich obecnej formie do około 15 sierpnia.

Dodaj komentarz

Teleskop Jamesa Webba wykrył fałszywą galaktykę

Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba wysłał zdjęcia, na których astronomowie zauważyli starożytną galaktykę CEERS-DSFG-1, uważaną za rekordzistkę, która pojawiła się zaledwie 200-300 miliardów lat po Wielkim Wybuchu. Jednak praca dwóch grup astrofizyków obaliła ten pogląd.

 

Im dalej znajduje się galaktyka, tym wcześniej we wszechświecie można ją zobaczyć i tym bardziej jej światło jest rozciągane z powodu rozszerzania się wszechświata, powodując, że niebieskie i ultrafioletowe światło gorących młodych gwiazd wydaje się podczerwone. Astronomowie nazywają ten efekt „przesunięciem ku czerwieni”, a im większe przesunięcie ku czerwieni, tym dalsza i starsza galaktyka.

 

Zespół astronomów z Narodowego Obserwatorium Astronomicznego Japonii użył we Francji teleskopu submilimetrowego NOEMA (Northern Extended Millimeter Array) do zbadania tej odległej galaktyki. W rezultacie naukowcy odkryli, że zawiera ogromną ilość pyłu.

 

Pył pochłania niebieskie fale światła gwiazd, jednocześnie przepuszczając fale czerwone. Oznacza to, że zapylona galaktyka może naśladować galaktyki o dużym przesunięciu ku czerwieni. Biorąc to pod uwagę, zespół obliczył, że CEERS-DSFG-1 powstało zaledwie 12,5 miliarda lat temu.

 

Dodatkowych dowodów na poparcie tej teorii dostarczył zespół astronomów z Harvard Center for Astrophysics. Doszli również do wniosku, że CEERS-DSFG-1 naśladuje bijącą rekordy galaktykę. Odkryli również, że wszyscy najbliżsi sąsiedzi CEERS-DSFG-1 są młodą protogromadą galaktyk, a CEERS-DSFG-1 znajduje się w centrum tej gromady.

Dodaj komentarz

Wielka opozycja Jowisza we wrześniu będzie pierwszą od 12 lat

Jowisz ustawi się w jednej linii z Ziemią i Słońcem. Stanie się to 26 września i w tym momencie znajdzie się blisko punktu swojej orbity najbliższego Słońcu (peryhelium). Ta kombinacja wydarzeń nazywana jest wielką opozycją Jowisza, która pojawia się mniej więcej raz na 12 lat.

 

Osobliwością wielkiej opozycji jest to, że w tym momencie Jowisz zbliża się do minimalnej odległości od Ziemi. Dystans  do największej planety Ukłądu Słonecznego wyniesie 3,95 jednostek astronomicznych, co odpowiada 448 793 612.1 kilometrów.

 

Wielkie opozycje zdarzają się dość rzadko. W przypadku Jowisza występują raz na około 12 lat. Najnowsza nastąpi 26 września 2022 o godzinie 20:10 czasu polskiego. Jowisz znajdzie się wtedy w punkcie wielkiej opozycji ze Słońcem. Jego średnica kątowa wzrośnie o 2% i osiągnie 50 sekund kątowych, a jasność wyniesie prawie minus 3 magnitudo (-2,9 m), co uczyni go trzecim najjaśniejszym obiektem na nocnym niebie po Księżycu i Wenus.

Jowisz będzie znajdował się w konstelacji Ryb w pobliżu równika niebieskiego i po raz pierwszy od kilku lat wzniesie się wystarczająco wysoko nad horyzontem na północnych szerokościach geograficznych. Jowisz po raz ostatni przekroczył punkt peryhelium 18 marca 2011 r. Poprzednia wielka opozycja Jowisza najbliższego tej dacie miała miejsce 21 września 2010 r. Następnym razem, wielka opozycja Jowisza jest przewidywana, jest 1 października 2034 roku. 

Dodaj komentarz