Naukowcy twierdzą, że do naszej planety nadal docierają emisje z dwóch pobliskich wybuchów supernowych

Kategorie: 

Sonda kosmiczna ACE - Źródło: NASA

Sonda kosmiczna ACE zwykle służy do tego, aby informować o nadchodzących chmurach plazmy emitowanych ze Słońca. Pełni tę rolę bardzo skutecznie stanowiąc z racji swojego usytuowania realny system ostrzegawczy. Ostatnio jednak systemy sondy ACE zarejestrowały w bliskiej odległości Ziemi dużą ilość jonów radioaktywnego izotopu żelaza, który rodzi się tylko w wybuchach supernowych.

 

Obecność izotopów zwykle pojawiających się po eksplozji gwiazdy i to w pobliżu Ziemi to coś zaskakującego i mówi nam to, że nasza planeta jest wciąż bombardowana pozostałościami emisji jednej albo nawet kilku supernowych.

 

Odkryte, jony radioaktywnego żelaza docierają do nas w postaci promieniowania kosmicznego, a to kolejny wyraźny dowód na to, że w naszym sąsiedztwie w ciągu ostatnich kilku milionów lat musiała eksplodować jakaś supernowa. Naukowcy, pod przewodnictwem astrofizyka Roberta Binnsa z University of Washington w St. Louis w USA opublikowali wyniki swoich prac na ten temat w ostatnim numerze magazynu Science.

 

Zespół kierowany przez niego przez prawie dwie dekady prowadził spisu różnych rodzajów promieni kosmicznych pod względem obecności jąder ciężkich pierwiastków, które zostały przyspieszone do prędkości światła w kataklizmie kosmicznym gdzieś w naszej okolicy. Głównym narzędziem w tym badaniu była właśnie wspomniana sonda ACE, dzięki której pracy udało się zebrać charakterystyki setek tysięcy promieni kosmicznych.

 

Jak mówią naukowcy, około 300 tysięcy z nich to normalne jony żelaza-56, a tylko 15 z nich było żelaza-60, które jest rzadkim izotopem promieniotwórczym tego metalu, który występuje tylko przy wybuchach supernowych oraz w zewnętrznych częściach gwiazd zwanych czerwonymi olbrzymami.

 

Do niedawna geolodzy uważali, że ​​na naszej planecie nie występuje ten izotop, jednak niedawno naukowcy odkryli ślady żelaza-60 w skałach morskich na Ziemi i w próbkach kamieni księżycowych. To właśnie wtedy po raz pierwszy zwrócono uwagę, że Ziemia była zbombardowana promieniowaniem niedawnej supernowej.

 

Według najnowszych odkryć, proces ten właściwie nie zatrzymał się. Oznacza to, że Ziemia nadal będzie pod ostrzałem promieniowania kosmicznego, które zostało wygenerowane przez co najmniej dwie pobliskie różne supernowe. Eksperci sugerują, że pierwsze z tych zjawisk miało miejsce kilka milionów lat temu. Jednak za nietypowe izotopy żelaza odpowiada druga supernowa, która wybuchła około 100 tysięcy lat później i to ona ostatecznie rozpędziła jony żelaza przez falę uderzeniową.

 

Do wytworzenia tak wielkiej fali uderzeniowej konieczny jest warunek, aby gwiazdy znajdowały się bardzo blisko siebie. Oznacza to, że mogła to być na przykład gromada młodych, niebieskich gigantów, które żyją tylko kilkadziesiąt milionów lat i gdzie wybuchy supernowych mogą wystąpić co milion lat.

 

Ze wstępnych estymacji wynika, że źródła tego promieniowania znajdują się w odległości dwóch do dwóch i pół tysiąca lat świetlnych od Ziemi. W takim zasięgu jest obecnie aż 20 dużych skupisk niebieskich młodych gwiazd, z których każda jest potężnym źródłem promieniowania kosmicznego. Dzięki dalszym obserwacjom, naukowcy mają nadzieję, zlokalizować precyzyjnie źródła emisji tych supernowych.

 

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)