Czerwiec 2016

Ziemia mogła mieć kiedyś więcej biegunów magnetycznych

Jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że nasza planeta posiada dwa bieguny magnetyczne. Jednak w odległej przeszłości, jak wynika z najnowszych analiz, pole magnetyczne mogło tymczasowo osłabnąć i posiadać nawet kilka biegunów. Praca na ten temat została opublikowana na łamach czasopisma Geophysical Research Letters.

 

Analiza prehistorycznych skał zawierających "ślady" polaryzacji magnetycznej pozwala nam dowiedzieć się jak w przeszłości mógł wyglądać ziemski magnetyzm. Przez kilka miliardów lat pole magnetycznie Ziemi posiadało dwa bieguny. Peter Driscoll z Waszyngtońskiego Instytut im. Carnegiego twierdzi, że wyjątkiem jest era Neoproterozoiku, która miała miejsce 500-1000 milionów lat temu.

 

Naukowiec opracował modele przedstawiające historię termiczną Ziemi w ciągu ostatnich 4,5 miliarda lat. Wskazują one, że miliard lat temu jądro wewnętrze zaczynało przechodzić ze stanu ciekłego w stan stały. W tym samym czasie ziemskie pole magnetyczne zmieniło się nie do poznania - nastąpiło jego osłabienie i powstało kilka biegunów jak na poniższej grafice.

Źródło: Peter Driscoll

Jądro wewnętrzne ustaliło się około 650 milionów lat temu a pole magnetyczne znów powróciło do pierwotnej formy i posiadało dwa bieguny. Przemiana ta miała mieć istotny wpływ na ziemski magnetyzm. Teoria Driscolla może wyjaśniać tajemnicze wahania kierunków pola magnetycznego, które miały wystąpić 600-700 milionów lat temu, lecz dalsze badania pozwolą jeszcze ustalić jej poprawność.

 

 


Grawitacja Ziemi przechwyciła tymczasowego satelitę

Jak informują astronomowie z NASA, odkryto nowy naturalny księżyc Ziemi. Jest to pochwycona przez ziemskie pole grawitacyjne planetoida, 2016 HO3.

 

Wymiary i masa asteroidy nie są dokładnie znane. Można przypuszczać, że średnica obiektu wynosi od 40 do 100 metrów. Minimalna odległość między Ziemią a 2016 HO3 wynosi 38 średnich odległości do Księżyca, a maksymalnie na wydłużonej  orbicie, oddala się na odległość 100 odległości do Księżyca.

 

Asteroida ta przynajmniej przez jakiś czas będzie quasi księżycem Ziemi. Bardzo możliwe, że pozostanie z nami nawet przez następne kilkaset lat. Wiadomo, że po raz pierwszy w 2016 HO3 zaobserwowano 27 kwietnia 2016 roku. Udało się to za pomocą automatycznego teleskopu Pan-STARRS 1 na Hawajach .

 

Oprócz 2016 HO3, Ziemia może wkrótce zyskać kolejne cztery quasi-satelity. Świadczą o tym trajektorie asteroid, które w ciągu najbliższych 100 lat mogą zostać pochwycone i staną się quasi-satelitami na kolejne setki lat. Przykładem takiego obiektu jest asteroida 2003 YN107, która była quasi-księżycem naszej planety w latach 1996-2006. Poza Ziemią, takie obiekty mają też inne planety w Układzie Słonecznym, a w szczególności, Wenus i Neptun.

 

Quasi-satelita to obiekt, który znajduje się w rezonansie orbitalnym planety. Jednakże, te ciała niebieskie nie są zbyt regularne i mają różne dziwactwa takie jak anomalnie wydłużona orbita, które z czasem prowadzi do wypadnięcia takich obiektów z oddziaływania grawitacyjnego planety co w konsekwencji prowadzi do ich wędrówki w przestrzeni kosmicznej. Dzieje się to tak długa, aż znajdą kolejne silne źródło grawitacji, zdolne do ich przechwycenia.

 

 

 


Duża asteroida 2007 MK6 przeleciała w okolicy Ziemi

Dzisiaj rano, około godziny 7:00 czasu uniwersalnego, blisko Ziemi przeleciała asteroida 2007 MK6. Obiekt ten został odkryty w 2007 roku, przez astronomów z obserwatorium Mount Lemmon w Stanach Zjednoczonych. 

 

Średnica tego ciała niebieskiego jest szacowana na 200 do 600 metrów. Ostatecznie asteroida 2007 MK6 przeleciała w odległości 15,2 miliona kilometrów od Ziemi, co oznacza, że ​​nie stworzyła szczególnego zagrożenia dla naszej planety. Odległość ta odpowiada mniej więcej 40 krotnemu średniemu dystansowi między Ziemią a Księżycem.

 

Eksperci twierdzą, że ta asteroida należy do grupy Apolla, a także może być blisko spokrewniona z innym dużym obiektem zbliżającym się do Ziemi, planetoidą Ikara, która jest mniej więcej dwa razy większa niż 2007 MK6.

 

Astronomowie nie uważają tej asteroidy za niebezpieczną dla Ziemie w dającym się przewidzieć horyzoncie czasowym, ale 2007 MK6 może zagrozić innej planecie Układu Słonecznego - Marsowi, do którego zbliży się za miesiąc, zbliżając się na odległość 1,33 miliona kilometrów. Kolejne spotkanie asteroidy 2007 MK6 z którąś z planet skalistych nie nastąpi szybko, bo dopiero na początku następnej dekady, w latach 2020 i 2022.

 

 


Asteroida 2016 LT1 przeleciała bardzo blisko Ziemi

W zeszłą środę w pobliżu naszej planety przeleciała w niewielkiej odległości, odkryta niedawno asteroida 2016 LT1. Według Międzynarodowej Unii Astronomicznej, jej średnica wynosi od 6 do 10 metrów.

 

Najbliższa odległość asteroidy 2016 LT1 do Ziemi wyniosła zaledwie 138 tys. km. To jedynie jedna trzecia średniej odległości od Ziemi do Księżyca. Obiekt ten został odkryty przez astronomów projektu Pan-STARRS, dopiero 4 czerwca, czyli na 3 dni przed przelotem.

 

Z trajektorii tego obiektu wynika, że jego następne spotkanie z Ziemią będzie miało miejsce w październiku tego roku, a następne we wrześniu 2018 r. Nawet jeśli 2016 LT1 zderzy się z Ziemią, nie stanowi zagrożenia dla naszej planety ze względu na jego niewielkie rozmiary. Nawet gdyby 2016 LT1 wpadł w ziemską atmosferę to tej wielkości ciało niebieskie spłonie.

 

Ze względu na niewielkie rozmiary, asteroidy nie można zaobserwować gołym okiem, ale tylko za pomocą specjalnego sprzętu. Astronomowie mogą wypatrywać asteroidy w obszarze nieba zajmowanym przez gwiazdozbiór Koziorożca.